Lepsze i gorsze dni
Hej :) Dzisiaj będzie kartka z pamiętnika, podzielę się swoimi przemyśleniami i tak jak w tytule trochę opowiem Wam o lepszych, i gorszych dniach z ostatnich dwóch może trzech tygodni. Jestem raczej realistą, nie lubię koloryzowania rzeczy, które potem nijak się mają do rzeczywistości. Czemu o tym mówię? Szukając różnych rzeczy odnośnie ciąży i nie tylko, natrafiamy na miliony stwierdzeń, że ciąża jest to piękny czas, nie ważne jak jest to wszystko zapomnisz bo dziecko jest najważniejsze. Mało znajduję blogów czy profili na insta, gdzie kobiety piszą wprost był to beznadziejny tydzień, nie daje rady sobie z tym i tym. Na szczęście widać tendencję wzrostową, jeżeli chodzi o przekazywanie takiego realizmu. Ja nie mogę narzekać jak dotąd nie mam większych problemów, czuję się też dobrze. Plecy nie bolą, brak zawrotów głowy, nie wymiotowałam, każdej kobiecie życzę aby tak ciąże przechodziła. Mimo iż nie doskwierają mi problemy typowo ciążowe to już ok...
